PSILOCYBE-LARVAE : Manic-Depressive band from Saint-Petersburg (Russia)

Atmospheric Zine #17

 

Pomimo, iz slucham plyty „Non-Existence” kapeli PSILOCYBE LARVAE od kilku miesiecy, wcale mi sie nie nudzi, a wrecz przeciwnie. I tak naprawde nie wiem, co jest tego przyczyna. Muzyka na niej zawarta nie jest ani nowa, ani odkrywcza, ani oryginalna, ani tez nie jest wypchana po brzegi samplami, lamancami wokalno-instrumentalnymi, a wrecz przeciwnie, jest prosta, siermiezna i przestarzala. Kluczem jest tutaj szufladka, w jaka wepchnieto PSILOCYBE LARVAE - atmospheric death metal. Wcale nie ukrywam, ze jest to moj ulubiony gatunek metalu, balansujacy gdzies na pograniczu doomu i death metalu, bazujacy na klimacie wytworzonym glownie za sprawa gitar, ich ciezaru, wcale nie ultraszybkiej perkusji, czestych zmianach tempa i dopasowanemu, zroznicowanemu wokalowi. Przy okazji opisalem to, co tworza Rosjanie. Byc moze uwielbienie dla tworczosci pewnego Szweda, zarowno ze strony Vitaliya, jak i mojej, sprawia, ze grupa PSILOCYBE LARVAE jest mi bardzo bliska, nie wiem. Czasem zapatrzenie w TIAMAT az bije po oczach, gdzieniegdzie na „Non-Existence” slychac tez MY DYING BRIDE i innych przedstawicieli klimatycznego grania z lat `90-tych ubieglego stulecia, ale generalnie jest to caly czas PSILOCYBE LARVAE. Zespol, ktory doskonale czuje muzyke z tamtych lat, chce tak grac i mam nadzieje, ze nadal bedzie. Co prawda w aranza- cjach gdzieniegdzie wybijaja sie patenty, ktore stosuje sie obecnie w sposobie budowania utworow, ale wcale nie psuje to ogolnego odbioru „Non-Existence”. Ja chyle czola przed PSILOCYBE LARVAE, gdyz w czasach, gdy metalowa muzyka klimatyczna nie moze obejsc sie bez elektronicznych ingerencji, nierzadko bez damskich inklinacji, sa jeszcze kapele, ktore udzial klawiszy spychaja niemal na niezauwa- zalny margines, a jednoczesnie potrafia osiagnac efekt niemalze astralny he he...

5+

http://atmospheric.pl